ISTOTNA DLA „FRANKOWICZÓW” (I NIE TYLKO) UCHWAŁA SĄDU NAJWYŻSZEGO

Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów, rozstrzygając zagadnienie prawne przedstawione przez Rzecznika Finansowego, w uchwale z dnia 20 czerwca 2018 roku (sygn.: III CZP 29/17) przesądził, że „Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 3851 § 1 KC), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy.”. Uchwała ta ma niebagatelne znaczenie chociażby dla tych konsumentów, którzy zawarli umowy kredytowe indeksowane bądź denominowane do walut obcych (np. do franka szwajcarskiego) i zdecydowali się na wejście na drogę postępowania sądowego celem dochodzenia swoich roszczeń, z powołaniem się na tzw. klauzule abuzywne zawarte w umowie.

Co to są tzw. „klauzule abuzywne”? To takie postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie są z nim uzgodnione indywidualnie, a kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Takie niedozwolone postanowienia umowne konsumenta nie wiążą.

Zagadnienie prawne, jakie zostało przedstawione Sądowi Najwyższemu, sprowadzało się do pytania w jaki sposób badane są owe przesłanki zgodności z dobrymi obyczajami postanowień umowy zawartej z konsumentem – czy według stanu z chwili zawarcia takiej umowy, czy z uwzględnieniem sposobu jej stosowania w praktyce. W postępowaniach z udziałem banków często podnoszona jest argumentacja, że w praktyce umowa stosowana była w taki sposób, iż nie naruszała interesów konsumenta. W powołanej uchwale Sądu Najwyższego czytamy, że „decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Z przepisu wynika, że przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron”.

Okoliczności, które powstały po zawarciu umowy w ogóle nie mogą mieć znaczenia dla oceny, czy dane postanowienia są abuzywne (mają nieuczciwy charakter). Zdaniem Sądu Najwyższego, za tym poglądem przemawiają również ogólne zasady dotyczące kontroli zgodności treści umowy z wymaganiami słuszności kontraktowej (decydujące znaczenie w ramach tej kontroli mają mieć okoliczności, które istnieją w chwili zawarcia umowy). W powoływanej uchwale czytamy także, że zachowania stron podjęte po zawarciu umowy (a zwłaszcza sposób jej wykonywania) mogą stanowić dowód pośredni służący ustaleniu sposobu rozumienia umowy przez strony w chwili jej zawarcia (a zatem są pomocne przy wyjaśnianiu wątpliwości interpretacyjnych dotyczących treści umowy – po myśli art. 65 KC). Nawiązywanie do zgodnego zamiaru stron w odniesieniu do postanowień narzuconych konsumentowi jednostronnie – zdaniem Sądu Najwyższego – nie wchodzi jednak w rachubę.

Wprawdzie powoływanej uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego nie została nadana moc zasady prawnej i nie jest ona wiążąca dla sądu rozstrzygającego daną sprawę, tym niemniej na jej treść mogą się powoływać konsumenci podnoszący przed sądem powszechnym kwestię abuzywności klauzul umownych i wywodzący na tej podstawie konkretne roszczenia. Będzie to w szczególności uzasadnione w tych procesach, w których kredytodawcy powołują się na okoliczności powstałe już po zawarciu umowy kredytowej i wywodzą, iż sposób jej wykonywania nie narusza interesów kredytobiorcy-konsumenta. Tymczasem, ocena czy postanowienie umowne jest niedozwolone, winna być dokonywana według stanu w chwili zawarcia umowy.

Adwokat Aleksandra Dyja

Fot. Pixabay