Konferencja „Prawo nowych technologii”, czyli wstęp do świata science fiction

Nieczęsto słyszy się o szkoleniach prawniczych z zakresu nowych technologii. Tym razem, na szczęście, konferencja została zorganizowana 13 listopada 2019 roku w Warszawie i dotyczyła niejednokrotnie wizjonerskich dywagacji o tym, jak technologicznie zmienia się świat, w którym żyjemy i jaki wpływ  na otoczenie prawne każdego przeciętnego Kowalskiego będą miały właśnie stosowane rozwiązania elektroniczne. Podczas konferencji zastanawiano się nad tym, jaki status prawny w przyszłości uzyskać mogłaby sztuczna inteligencja (AI), czy będzie podmiotem praw i obowiązków na takich samych zasadach jak człowiek. A może konstrukcja praw i obowiązków sztucznej inteligencji zbliżona będzie do tej posiadanej przez osoby prawne (spółki, stowarzyszenia, fundacje, itp.)? Osobiście skłaniam się do drugiego rozwiązania, z tym zastrzeżeniem, że dla sztucznej inteligencji stworzona zostanie odrębna kategoria. Status osobowości sztucznej inteligencji będzie zapewne rządził się innymi prawami – jestem w stanie sobie wyobrazić, że sztuczna inteligencja

Warto zastanowić się przykładowo, do kogo należeć będą prawa autorskie do utworu wytworzonego przez sztuczną inteligencję. Przecież już obecnie powoli powstają dzieła, będące wytworem wyłącznie sztucznej inteligencji. Potrafi ona uczyć się na dotychczasowym dorobku ludzkości, np. malarskim czy muzycznym. Gromadzi i samodzielnie analizuje ogromne zbiory danych (miliony obrazów i kompozycji muzycznych), po to aby na ich podstawie zbudować własną niepowtarzalną melodię czy obraz. Kto będzie miał prawa do tego dzieła? Kto będzie na tym zarabiał?

Bez wątpienia znajdujemy się u progu rewolucji, a wstępem do niej jest technologia 5G (i badania nad 6G), która już zaczyna mieć przełożenie na otoczenie prawne. Dzięki technologii 5G sprzęty będą miały możliwość komunikowania się ze sobą i przesyłania sobie danych, nie tylko o otoczeniu, ale i nas samych. Nie trudno zobaczyć przyszłość, w której informacje o naszym stanie zdrowia, głosie, nawykach, przyzwyczajeniach, rytmie dnia, preferencjach, poglądach będą gromadzone i na ich podstawie wysnuwane wnioski lub proponowane nam odpowiednie rozwiązania lub produkty. Zamówienie ulubionej pizzy będzie możliwe głosowo, bez konieczności wykonania telefonu i odczekania, aż ktoś w pizzerii odbierze telefon – wystarczy wypowiedzieć na głos życzenie, a automatycznie informacja dotrze do systemu i ściągnie z naszego konta pieniądze za pizzę.

A może za jakiś czas człowiek odejdzie od pieniądza na rzecz zapisu w systemie komputerowym, np. kryptowaluty. Facebook już udostępnił informację na temat procentowego podziału koszyka globalnych walut, który będzie podstawą jego stablecoina o nazwie Libra. Wiadomo, że 50 % koszyka Libry będzie dotyczyć dolara amerykańskiego, a pozostała część euro, jena i funta brytyjskiego. Europejski Bank Centralny dopiero niedawno dostrzegł skalę zagrożenia i na poważnie wezwał kraje należące do strefy euro do szybkiego uregulowania kryptowalut, w obliczu nowo powstających projektów zastępujących tradycyjną formę rozliczeń w pieniądzu.

Jednakże i nieco bardziej odległa przyszłość kryptowalut, z uwagi na bezpieczeństwo, będzie zagrożona na skutek wdrożenia komputerów kwantowych (prace nad nimi prowadzi niezależnie kilka ośrodków badawczych). Potencjał komputerów kwantowych jest ogromny, zwłaszcza do obliczeń probabilistycznych, pomocnych do przełamania kodów zabezpieczających i sposobów zabezpieczeń elektronicznych.

Prawo z zasady nie nadąża za postępem technologicznym, co z jednej strony otwiera furtkę do różnego rodzaju nadużyć, ale też daje większą swobodę w tworzeniu rozwiązań i wcielaniu w życie pomysłów nieobciążonych zespołem nakazów, zakazów i obostrzeń.

Przyszłość powoli staje się rzeczywistością, a człowiek nie ma wyjścia, musi nauczyć się z nią oswajać.

Marta Nowakowska, adwokat

 

Zdjęcie: Pixabay

Zdjęcie: Marta Nowakowska