Kwota wola od potrąceń a egzekucja z wynagrodzenia i rachunku bankowego

Jedna błędna decyzja, która może zaważyć na życiu na kolejnych kilkanaście/kilkadziesiąt lat.

Do Kancelarii trafia Klient, który mówi: „To był tylko jeden podpis. Dobry znajomy prosił, znalazł się w trudnej sytuacji życiowej, więc podżyrowałem mu pożyczkę. Mówił, że szybko spłaci, że za miesiąc ma otrzymać pieniądze od swojej rodziny”.

Po zakończonej znajomości został tylko niesmak. I pożyczka do spłacenia. Od wysokości zobowiązania zależy, jak długo żyrant będzie ją spłacał.

Ciąg dalszy wyglądał następująco: żyrant (poręczyciel) od 15 lat spłaca zobowiązanie, na które Sąd dawno temu wydał już nakaz zapłaty. Kolejne orzeczenie dotyczyło zasądzenia odsetek od zobowiązania – po tylu są one blisko 3 razy wyższe niż pierwotnie udzielona pożyczka. Komornik na wniosek wierzyciela prowadzi egzekucję z wynagrodzenia za pracę poręczyciela. Poręczyciel co prawda całkiem nieźle zarabia, ale do wypłaty ma jedynie najniższe wynagrodzenie jako kwota wolna od potrąceń (art. 87¹ K.p. w związku z art. 833 K.p.c., art. 829 pkt 5 K.p.c.). Całą nadwyżkę wynagrodzenia pobiera Komornik, którą przekazuje mu bezpośrednio pracodawca poręczyciela. Potrącenia dokonuje już na etapie wypłaty wynagrodzenia przez pracodawcę. I tu zaczynają się schody.

Kwota wolna od potrąceń z założenia miała gwarantować minimum egzystencji i ograniczać ryzyko skrajne ubóstwo. Kwotą wolną od potrąceń jest minimalne wynagrodzenie – przy pracy na pełen etat. Jeżeli pracownik pracuje w mniejszym wymiarze czasu pracy (np. 3/5), kwota wolna od potrąceń jest proporcjonalnie zmniejszana. Jak się jednak okazuje, organ prowadzący postępowanie egzekucyjne kieruje nieraz egzekucję również do rachunków bankowych dłużnika.

wyobraźmy sobie sytuację, że wynagrodzenie poręczyciela (już po potrąceniu nadwyżki przez pracodawcę) w wysokości minimalnego wynagrodzenia (jako kwoty wolnej od potrąceń) trafia na rachunek bankowy poręczyciela. Bank działa na podstawie art. 54 ustawy Prawo bankowe: „Środki pieniężne znajdujące się na rachunkach (…) jednej osoby, niezależnie od liczby zawartych umów, są wolne od zajęcia na podstawie sądowego lub administracyjnego tytułu wykonawczego, w każdym miesiącu kalendarzowym, w którym obowiązuje zajęcie, do wysokości 75% minimalnego wynagrodzenia za pracę”.

To w końcu jak – progiem wolnym od zajęcia jest wysokość 100% czy 75% minimalnego wynagrodzenia? W związku z tym, czy można dalej prowadzić egzekucję z tego już uprzednio uszczuplonego wynagrodzenia?

Jak to w życiu bywa, zdania są podzielone. Jedna grupa komentatorów stoi na stanowisku, że kwota wolna od potrąceń nadal nie podlega egzekucji, pomimo jej przekazania na rachunek bankowy dłużnika. W przeciwnym razie przepis art. 87¹ K.p.c. o kwocie wolnej od potrąceń byłby fikcją. Proponują oni, aby w razie zbiegu egzekucji z wynagrodzenia i z rachunku bankowego wnosić do komornika o ograniczenie egzekucji z rachunku bankowego o kwotę pochodzącą z wynagrodzenia za pracę w części wolnej od zajęcia.

Druga grupa wychodzi z założenia, że wpływ wynagrodzenia na rachunek bankowy zmienia charakter tych środków na wierzytelność posiadacza konta wobec banku o wypłatę. Innymi słowy, nie mielibyśmy już do czynienia z wynagrodzeniem, a jedynie roszczeniem względem banku o wypłatę zgromadzonych środków. A skoro tak, banki zasłaniają się cytowanym powyżej art. 54 ustawy Prawo bankowe regulującym ich funkcjonowanie i w uproszczeniu twierdzą, że to do komornika należy poinformowanie banku (w zawiadomieniu o zajęciu rachunku bankowego) o ograniczeniu egzekucji z rachunku bankowego, z pominięciem wynagrodzenia w wysokości minimalnego wynagrodzenia.

Konia z rzędem temu, kto rozwiąże ten spór.

Tymczasem znajomy sprzed lat ma się całkiem dobrze. Dawno już zapomniał i o pożyczce, i o swoim dobrodzieju.

 

adw. Marta Nowakowska

Foto: Pixabay/geralt